Lektura
Jako prawdziwy “turkofil” zawsze pożeram wszelkie książki tureckich autorów, które ukazały się po polsku. Właśnie skończyłam “Bękarta ze Stambułu” Elif Şafak, która to książka jest najświeższym tytułem autorki na polskim rynku czytelniczym. Powieść opowiada o dwóch rodzinach, tureckiej i ormiańskiej, których losy splatają się ze sobą w nieoczekiwany sposób. Kanwą dla snutej przez Şafak opowieści są tragiczne losy Ormian z okresu I wojny światowej, kiedy to Imperium Osmańskie dopuściło się eksterminacji ludności ormiańskiej. Za swobodne opisywanie tych wydarzeń w swojej powieści, autorka została pozwana za ” obrazę tureckości”, wytoczono jej proces. Şafak groziła trzyletnia odsiadka, na szczęście ostatecznie oskarżenie wycofano… Książka jest wspaniała, a autorka opowiada niezwykłą historię z wielkim kunsztem. Głównymi bohaterkami powieści są kobiety, które obserować możemy w przeróżnych sytuacjach życia codziennego. To cenne źródło wiedzy na temat kobiecej, stambulskiej codzienności. Znalazłam nawet parę cytatów, które doskonale pasują do mojej sytuacji oraz każdej kobiety w Stambule:
“Złota reguła rozsądnej mieszkanki Stambułu: Kiedy facet zaczepia cię na ulicy, nigdy nie odpowiadaj, bo jeśli odpowiesz natrętowi – zwłaszcza przekleństwami – jego zapał tylko wzrośnie!”
“Srebrna reguła rozsądnej mieszkanki Stambułu: Kiedy facet zaczepia cię na ulicy, nie trać panowania nad sobą, bo jeśli zbyt ostro odetniesz się natrętowi, tylko pogorszysz sytuację”
Bardzo aktualne. Oznacza to jednak, że Turczynki, chociaż tutejsze, dzielą z nami, przyjezdnymi, problem męskich zaczepek. Trochę mnie to smuci, ponieważ do tej pory, w swojej naiwności myślałam, że mężczyźni raczą swoim paskudnym repertuarem jedynie panie, wyglądające na turystki (czyli w innym rozumieniu, będące nie u siebie, być może zagubione, słabsze). Otóż wygląda na to, że nie, Turczynki są osaczone we własnym kraju, a reputacja Turków ostro leci w dół. Dla nich kobieta, nawet ta, która może się odgryźć i przygadać po turecku, to po prostu obiekt seksualny. Efekt uboczny skrajnego patriarchatu.
No trackbacks yet.