Poruszenia ciąg dalszy
Byłam dzisiaj w okolicy konsulatu Izraela. Pod budynkiem koczują aktywiści w towarzystwie opancerzonych wozów policji. Co chwilę rozpoczyna się nowa demonstracja, powiewają transparenty, flagi Turcji, Strefy Gazy oraz radykalnego Hamasu. Na ulicach dzielnicy Levent (tam mieści się konsulat izraelski) zobaczyć można graffiti “Free Gaza!” oraz “Filistin” (czyli Palestyna po turecku), a w różnych częściach miasta uliczni handlarze oferują po okazyjnych cenach zielone przepaski z emblematem Hamasu oraz, do kompletu, klasyczne czarno-białe arafatki, symbol oporu i jedności z palestyńczykami. Co raz można natknąć się na jakąś grupę demonstrantów przetaczającą się przez Taksim lub mknący po szosie samochód, z którego okien powiewają czarno-zielono-czerwono-białe flagi.
No trackbacks yet.